Na Południowej Obwodnicy Warszawy pojawiły się już znaki informujące o nowym odcinkowym pomiarze prędkości. To kolejny etap przygotowań do uruchomienia systemu, który – zgodnie z zapowiedziami – ma zacząć działać jeszcze w 2025 roku. Obecnie wykonawca instaluje kamery i przygotowuje infrastrukturę techniczną.
Montaż w toku: kamery, bramownice, zasilanie
Nowy system obejmie odcinek trasy S2 między węzłem Wilanów a Lubelska. Aby pomiar mógł ruszyć, potrzebna jest kompletna infrastruktura:
- montaż bramownic,
- podłączenie zasilania,
- konfiguracja urządzeń,
- synchronizacja systemów z ruchem na trasie.
Dopiero po zakończeniu prac możliwe będą odbioru techniczne, które – jeśli nie pojawią się opóźnienia – mogą rozpocząć się jeszcze w tym roku. Po nich nastąpi etap testowy.
Kiedy system zacznie działać?
Uruchomienie nastąpi dopiero po pozytywnych testach i włączeniu instalacji do sieci CANARD. Wykonawca ma czas na finalizację umowy do połowy 2026 roku, jednak wstępne funkcjonowanie systemu może rozpocząć się znacznie wcześniej.
Jak będzie działać nowy pomiar?
Kamery zarejestrują moment wjazdu i wyjazdu każdego pojazdu, a system automatycznie obliczy średnią prędkość na całym odcinku. Przekroczenie limitu będzie skutkowało mandatem – podobnie jak na innych trasach objętych odcinkowym pomiarem prędkości.
Drugi taki system na POW
Pierwszy odcinkowy pomiar działa już w tunelu pod Ursynowem, gdzie obowiązuje limit 80 km/h. Od jego uruchomienia nie odnotowano tam poważnych zdarzeń, co – według GITD – potwierdza skuteczność tej metody nadzoru.

